16 kwietnia 2017 18:12

RELACJA: Jambinai w Proximie

Przedświąteczny Wielki Czwartek stał się znakomitą okazją dla fanów cięzkich lecz wysmakowanych brzmień do wizyty w klubie Proxima i posłuchania gwiazdy zeszłorocznego Off Festiwalu, grupy Jambinai łączącej post-rock z tradycyjnymi brzmieniami rodem z Południowej 
Korei za sprawą instrumentów wywodzących się z tamtego rejonu.

Zanim to jednak nastąpiło, wieczór rozkręciła polska załoga. Najpierw zespół Moanaa, najbardziej metalowy akcent tego wieczoru, a po nim Merkabah z niebanalnymi wizualizacjami i mathrockowymi wariacjami z saksofonem na czele. Tutaj mieliśmy do czynienia ze światowym poziomem nie tylko kompozycji, ale również grania na żywo. Ciężkie transowe riffy, zmiany tempa i freejazzowa jazda okraszona analogową elektroniką zrobiła świetne wrażenie jeszcze przed gościami wieczoru.

 

[img:1]

 

Mimo ograniczeń akustycznych klubu, zespoły brzmiały dobrze, najlepiej w okolicach konsolety, jednak w innych zakamarkach klubu, dźwięk nie dochodził w całości. Ta kwestia jest dosyć ważna zwłaszcza w przypadku zespołu Jambinai, który od delikatnych, onirycznych, szarpań strun i pociągnięć smyczka przechodzi w apokaliptyczną ścianę dźwięku, w której nadal dzieje się bardzo wiele. Melodie utworów zespołu działają na wyobraźnię i zostają w pamięci jeszcze długo.

Trzeba przyznać, że zarówno w plenerze przestrzeni festiwalowej jak i w niewielkim klubie zespół sprawdza się świetnie. Koreańczycy zawarli w swojej setliście swoje sztandarowe numery jak i i kilka niespodzianek, zatem zarówno nowi słuchacze jak i zaznajomieni koncertowo z zespołem znaleźli coś dla siebie. Zespoły mimo lekkiego późnienia całkiem sprawnie wyrobiły się czasowo, żeby w środku tygodnia każdy mógł wrócić o normalnej porze do domu. Kolejny raz ciepło przyjęci muzycy z pewnością będą pamiętać o kolejnej wizycie z nowym materiałem u nas.

 

Tekst: Krzysztof Magura

 

Rock Etno & folk
reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017