11 października 2026 10:06

Deep Purple w łódzkiej ATLAS Arenie (08.10.2026) – relacja z koncertu

Po raz pierwszy na koncercie Deep Purple byłem w katowickim Spodku w 2006 roku (24 lutego 2006 r.). Za instrumenty klawiszowe odpowiadał wówczas jeszcze legendarny i nieżyjący już niestety Jon Lord, a rola wiodącej gitary przypadła Steve'owi Morse'owi. Już wtedy mówiło się o tym, że – grający wówczas od blisko 40 lat – zespół może niedługo zakończyć swoją imponującą karierę. I tak mija ponad 20 lat, a to wciąż najlepszy hardrockowy zespół świata. I choć koniec kariery siłą rzeczy jest nieuchronnie bliższy, to ci muzyczni weterani są obok The Rolling Stones i Scorpionsów najlepszym dowodem na to, że żaden zawód świata nie konserwuje tak jak bycie rockmanem. Ale jest to jednocześnie zawód, którego nie można się nauczyć. Nim po prostu trzeba się czuć.

[img:1]

Tym razem pretekstem do kolejnej wizyty Purpli w naszym kraju był tegoroczny, bardzo dobry, równy i nawiązujący do klasycznego hardrockowego grania zespołu z pierwszej połowy lat 70. album „Splat!” (premiera 3 lipca 2026 r.). Ale zanim usłyszeliśmy utwory z tej płyty, czyli singlowe „Arrogant Boy” i „Diablo”, zobaczyliśmy na telebimie efektowne, animowane wprowadzenie nawiązujące swoją konwencją do grafik wykorzystanych na wspomnianej płycie, a całości towarzyszyła ilustracja z „Planet” (konkretnie „Mars”) Gustava Holsta – po którą nie po raz pierwszy sięgają muzycy przy okazji swoich tras koncertowych. Na otwarcie, a nie mogło być inaczej, usłyszeliśmy jedną z najbardziej energetycznych kompozycji w całej historii rocka. „Highway Star” (pochodzący z płyty „Machine Head” z 1972 r.), bo o nim oczywiście mowa, z jednej strony od razu dał nam jasny sygnał, że o ile od strony instrumentalnej muzycy są jak zwykle w wybornej formie, o tyle forma świętującego niedawno swoje 81. urodziny Iana Gillana może być nierówna, bo wokalista czasem wyraźnie nie nadążał za rytmem i nie trafiał w dźwięki tego kapitalnego utworu. Uprzedzając jednak fakty, później było już lepiej, tak jakby legendarny wokalista musiał się po prostu rozgrzać (choć zdarzało mu się tego wieczora też delikatnie mamrotać czy seplenić). Jako drugi utwór dostaliśmy kawałek z poprzedniej, równie udanej płyty „=1” (2024 r.), czyli „A Bit on the Side”. Na dobre zaś Gillan rozkręcił się przy okazji „Into the Fire”, czyli jedynego w Łodzi, o dziwo, przedstawiciela rockowego klasyka, a więc krążka „Deep Purple In Rock” z 1970 roku. Po nim zaś mogliśmy się delektować pierwszą tego wieczoru w pełni instrumentalną wkładką, którą zaprezentował nam uroczo, choć nieco nieporadnie zapowiedziany przez Gillana Simon McBride. Gitarzysta ten w 2022 roku zastąpił wspomnianego we wstępie Morse'a. I choć pochodzący z Irlandii Północnej muzyk jest wyraźnie młodszy od swoich kolegów z zespołu (urodził się w 1979 r.), to patrząc na niego miałem wrażenie, że… wyraźnie się postarzał (śmiech). Jednocześnie jednak utrzymał, a może nawet podniósł, swoje wybitne techniczne umiejętności, a jego rola w zespole z każdym rokiem jest coraz większa. Ta pewność siebie i świadomość swojej pozycji są u niego w pozytywny sposób widoczne. Po popisach Simona usłyszeliśmy dwa wspomniane utwory z nowej płyty („Arrogant Boy” i „Diablo”), które w koncertowych wersjach utrzymują wysoki, studyjny standard. Później zaś czarował nas kolejny instrumentalny wirtuoz, Don Airey, który zaprezentował nam swoje popisy na elektronicznych klawiszach. Ale stali bywalcy koncertów wiedzieli dobrze, że to dopiero preludium przed tym, co ten namaszczony przez samego Lorda muzyk pokazał nam później…

[img:2]
[img:3]
[img:4]

Ale zanim do tego doszło, dostaliśmy przekrój twórczości zespołu: od „Lazy” („Machine Head”, 1972), poprzez „Sometimes I Feel Like Screaming” i „Sacred Land” (oba utwory z płyty „Purpendicular” z 1996 roku), po przedstawiciela przedostatniego krążka w postaci „Lazy Sod”. A później przyszedł dla wielu, w tym dla mnie, najbardziej oczekiwany moment koncertu, którego pierwszym akcentem było zapowiedziane już wcześniej kolejne solo Donna, ale tym razem o wiele bardziej wirtuozerskie i „poważne”. I nie mam tu na myśli tylko skupienia muzyka, ale także fakt, że – jak zwykle w Polsce – wplótł on w nie cytaty z utworów Fryderyka Chopina, co wywołało wielki entuzjazm widowni. Ale jeszcze większą radość sprawił jej obszerny fragment naszego narodowego hymnu. Jeśli ktoś nie spodziewał się usłyszeć „Mazurka Dąbrowskiego” w łódzkiej Atlas Arenie, to z pewnością był wzruszony. Zresztą, jeśli ktoś – tak jak ja – się tego spodziewał, to też!. Tym razem jednak zabrakło choćby symbolicznego nawiązania do mojego ulubionego utworu Purpli „Child in Time” (wykonywanego po raz pierwszy na żywo podczas „Concerto for Group and Orchestra” z 1969 r., a studyjnie przypieczętowanego na krążku „Deep Purple in Rock” z 1970 r.), którego – z powodu ograniczonych wokalnych możliwości Gillana – od dawna nie ma już w koncertowym repertuarze, ale czasem – tak jak przy okazji przedostatniego koncertu w Polsce (17 października 2024 r. w katowickim Spodku) – Airey przemyca go w swoim secie. W Katowicach za to wtedy zabrakło tego, co tym razem się znalazło, czyli utworu „Perfect Strangers”! Tytułowy utwór z wydanej w 1984 roku płyty, będącej metaforycznym symbolem zjednoczenia i reaktywacji zespołu (na czele z legendarnym gitarzystą Richiem Blackmorem, który niedawno niespodziewanie i po 33 latach przerwy zagrał z nimi gościnnie 12 sierpnia 2026 r. w Jones Beach Theater w Wantagh w stanie Nowy Jork), a zarazem muzyczna wizytówka nie tylko tego albumu, ale i Purple w ogóle, wybrzmiał w Łodzi potężnie, wraz z całą swoją monumentalną i hipnotyzującą oprawą. Świetnie głosem operował w nim Gillan, a sekcja rytmiczna - Roger Glover (bas) i Ian Paice (perkusja) - jak zwykle znakomicie się uzupełniała. Umiejętności Aireya i McBride'a zachwalałem już wcześniej. Zresztą instrumentaliści mieli też okazję do scenicznych popisów bez Gillana. Sądzę, że nie tylko dlatego, by dać mu odpocząć, ale też dlatego, by podkreślić, jak znakomitymi fachowcami są, co udowodnili choćby w pełni instrumentalnej kompozycji „Guinnesis” (z tegorocznego albumu „Splat!”, wydanej m.in. jako utwór bonusowy na niektórych edycjach).

[img:5]
[img:6]
[img:7]

Zanim jednak mogliśmy się delektować ich popisami, w których wiele było z improwizacji, a wręcz jamowania, dostaliśmy dwa absolutne klasyki z płyty „Machine Head” (1972 r.): energetyczne „Space Truckin’” i jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów wszech czasów - „Smoke on the Water” - które w przeszłości często kończyły zasadniczą część koncertu. Tutaj jednak nie było klasycznego podziału na nią i bisy, bo po wspomnianej niedawno instrumentalnej kompozycji usłyszeliśmy inne rockowe evergreeny: „Hush” (utwór napisany przez Joe Southa, będący coverem pochodzącym z debiutanckiej płyty zespołu pt. „Shades of Deep Purple” z 1968 roku) i graną od dawna jako definitywny koniec „Black Night” (wydany oryginalnie jako samodzielny singiel w 1970 roku, trafiający na reedycje albumu „Deep Purple in Rock” oraz składanki), którego charakterystyczny refren i zaśpiew publiczności do tej pory rozbrzmiewają w mojej głowie. A publika dopisała! Nie dość, że był sold out, to jak zwykle na Purplach jej przekrój był bardzo duży: od małych dzieci z rodzicami, poprzez nastolatków, na fanach w wieku muzyków kończąc. Deep Purple to jeden z niewielu zespołów, na koncertach którego średnia wieku publiczności jest chyba większa niż moja. A mam 43 lata. O 15 lat starszy jest ode mnie sam zespół i miejmy nadzieję, że w równie dobrej jak teraz formie dobije on do swojej 60-tki.

[img:8]
[img:9]
[img:10]


To co? Rok 2028 będzie diamentowym jubileuszem tego jednego z najlepszych zespołów w historii muzyki. Wierzę, że tak, bo oglądać ich w akcji to prawdziwa rozkosz, co swoją reakcją potwierdzali chyba wszyscy obecni w Łodzi w czwartkowy wieczór Dziękujemy za już, ale czekamy na jeszcze!

[img:11]
[img:12]
[img:13]
[img:14]
[img:15]
[img:16]
[img:17]
[img:18]
[img:19]
[img:20]
[img:21]
[img:22]
[img:23]
[img:24]
[img:25]
[img:26]
[img:27]
[img:28]
[img:29]
[img:30]
[img:31]
[img:32]
[img:33]
[img:34]
[img:35]
[img:36]
[img:37]
[img:38]
[img:39]
[img:40]

 

Autor tekstu: Michał Bigoraj

Autorka zdjęć: Karolina Renc/Muzyczne Pocztówki Karoli

 

Rock
reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz