
Waldemar Nowak
INFOAUDIO.PL
Info
UNITRA
tel: +48 780 781 430
unitra.com
Napisz Email
UNITRA: (cz. 1) po Chopinie, Wałęsie, JP2 i bocianach rośnie nam nowa ikona narodowa
Jeśli jakaś firma postanowiła znacząco wyróżnić się na tegorocznym HIGH END i dopięła swego to bez dwóch zdań była to UNITRA. Ogromne stoisko z nietuzinkowym designem, banery na wysokość piętra, gdziekolwiek wisiał monitor wyświetlający informacje, to co trzy slajdy wyświetlała się UNITRA, poczynając od pomieszczenia dla prasy, a na głównych ciągach komunikacyjnych kończąc.
Tak duże stoiska można policzyć na palcach jednej ręki, utrzymane w stylu surowego industrialu na tle okolicznych boksów rzucało się w oczy / każdy detal był tu symboliczny, włącznie z zawieszkami tablic informacyjnych jakich używano niegdyś w firmie
(kliknij)
Zacznijmy od górnego "C" — warszawska ekipa zgarnęła w tym roku dwie najbardziej prestiżowe nagrody branży za design
— z takimi faktami się nie dyskutuje
(kliknij)
Adrian Krupowicz (prezes): Przywieźliśmy trochę nowości. Zacznijmy od naszego flagowca WSH-805, który doczekał się ekskluzywnej wersji z przydomkiem CLASSIC — jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że już na etapie projektu standardowej 805 zakładaliśmy, że kiedyś taka perełka powstanie, więc to, że w 805 są aluminiowe panele boczne, nie było kwestią przypadku, już wtedy planowaliśmy zastąpić je z czasem drewnem.
WSH-805 CLASSIC — zdjęcie celowo pozostawiłem bez retuszu — na całej wystawie nie było drugiego równie wypalcowanego, bo niemal każdy przechodzący albo go gładził, albo kręcił gałkami, albo pstrykał przełącznikami, albo wszystko na raz, więc paluszków przybywało
(kliknij)
Jak widać wersja srebrna jest bardziej odporna na palcowanie — na pakiet zmian stylistycznych CLASSIC składają się: żółte wskaźniki podświetlane ciepłą barwą światła i ze zmienionym opisem, mosiężne przełączniki i znacznik na pokrętle głośności, oraz drewniane boczki
(kliknij)
Dla porównania wersja standardowe WSH-805 z aluminiowymi boczkami — no jest różnica — nawiązuje stylistyką jeszcze bardziej do złotej epoki audio i chociażby takich konstrukcji jak Sansui AU-20000, czy inne flagowce z tego okresu
(kliknij)
Główny projektant UNITRA i ojciec chrzestny wszystkiego, co tu widać — Wiktor Szulfer
(kliknij)
To na pierwszy rzut są oka drobiazgi, ale wykonanie samej gałki głośności to był wyczyn, bo tu są połączone dwa metale — mosiężna wstawka wewnątrz aluminiowego korpusu.
Przejdźmy do nowości kolumnowych — ZGZ-801 pokazywaliśmy już wcześniej, ale tu mamy wersję ZGZ-802, która nabrała unowocześnionego wyglądu odchodząc od pierwotnego klasycznego stylu. Do tego jeszcze, ma inną zwrotnicę i inne przetworniki, co pozwoliło nam osiągnąć zamierzony cel, jakim jest granie nie tyle efekciarskie, a takie, którego można słuchać godzinami.
Po rozmowach z klientami widzimy, że takie podejście jest mniej oczywiste przy pierwszej decyzji odsłuchowej i zakupowej w salonie, ale zdecydowanie przekłada się na jakościowe doznania przy odsłuchach w domu. Korzystając z sugestii od konsumentów dodaliśmy w podstawie kolce dla lepszego wytłumienia od podłoża, jeśli ktoś chce na to położyć większy nacisk.
Uwaga! Zdjęcia poglądowe nie pokazują rzeczywistych wymiarów względem siebie, od lewej: prototyp ZGB-601 w jednym z modnych obecnie kolorów / ZGB-401 w dotychczasowej wersji wygląda zdecydowanie vintage / ZGZ-801 i jej rozwinięcie — nowa kolumna ZGZ-802 m.in. z celowo załamanym frontem i wymienionym przetwornikiem średniotonowym oraz ze spajkami w komplecie
(kliknij)
Kolejną nowością, a w zasadzie prototypem jest kolumna ZGB-601 (zielona — red.). W kolumnach ZGZ-801 i ZGZ-802 mamy układ quasi D'Appolito, gdzie celowo głośnik wysokotonowy jest umieszczony między sekcją nisko i średniotonową, co nie spełnia w pełni jego definicji, natomiast w ZGB-601 jest zastosowany klasyczny układ D’Appolito. Dodatkowo 601 pracuje w konstrukcji obudowy bass-reflex.
Kolumna jest smukła i wysoka nie tylko ze względów estetycznych — w przypadku D’Appolito, kiedy głośnik wysokotonowy nie znajduje się na samej górze, a pomiędzy innymi głośnikami, wtedy środek akustyczny układu często wypada dosyć nisko. Przy wybranej przez nas wysokości korpusu, wypada na wysokości około 1 metra, co jest korzystne przy słuchaniu muzyki w typowym rozkładzie salonu.
Pierwsze serie naszych kolumn staraliśmy się utrzymać w stylu retro, natomiast teraz pozwoliliśmy sobie zaszaleć i ZGB-601 odchodzi całkowicie od vintage. Będzie produkowana w czterech "nieoczywistych" kolorach.
ZGB-401 Mk2 — kopułka magnezowo-aluminiowa o szerszej propagacji i średnio-niskotonowy z pokrytą ceramiką membraną z aluminium, do tego korek do bass-refleks i czarna maskownica w komplecie
Niezmiennie w ofercie kolumn kompaktowych są dostępne ZGB-401, które cechuje wysoka uniwersalność ze względu na ich zestrojenie i możliwość adaptacji do warunków pomieszczenia za pomocą korka do bass-reflexu.
Przy okazji nadmienię, że nie można zakorkować dowolnej kolumny otwartej, żeby mieć zamkniętą — kolumna musi być na taką okoliczność policzona i użyte przetworniki muszą na to pozwalać, inaczej nie uda się jej zestroić.
Osobiście bardzo lubię jeździć ze ZGB-401 na prezentacje, bo pomijając, że są przyjaźniejsze dla kręgosłupa, to są super elastyczne — jeśli pomieszczenie jest małe mogę użyć korków, a z kolei w dużym mogę podnieść efektywność przez ich wyjęcie.
DSH-805 (na dole) — na to pudełeczko wiele osób czekało od samego początku — DAC będący godnym uzupełnieniem w pełni analogowego wzmacniacza dual mono / na drugim ujęciu lepiej to widać — do cyfrowego smaku aż 7 ocieni filtracji, próbkowanie od CD do 768 kHz, DSD do 256 i wsparcie dla MQA, którego taki Denon / Marantz do dziś się nie dorobił
(kliknij)
Kolejna nowość to DSH-805, czyli nasz DAC, będący uzupełnieniem WSH-805. Zależało nam, żeby 805 nie miała tych wszystkich cyfrowych wejść i żeby była takim rasowym analogowym wzmacniaczem. Nie ukrywam, że zależało mi (jako prezesowi — red.) na tym również z tego powodu, że wzmacniacze są tymi elementami toru, które najdłużej trzymają wartość użytkową.
Jeżeli do wzmacniacza zaczyna dodawać się interfejsy cyfrowe, czy tworzy się hybrydę, to prędzej czy później zawsze któryś z tych elementów ulegnie degradacji, a umówmy się, że jak weźmiemy dobry wzmacniacz i dodamy do niego zewnętrzne źródło cyfrowe, to zestaw jest kompletny a nie traci na wartości.
Stąd założenie by 805, był czystym wzmacniaczem wolnym od przetwarzania cyfrowego, natomiast wewnątrz DAC'a mamy bardzo nowoczesny flagowy przetwornik ESS ES9039PRO, o najlepszych możliwie parametrach. Przetwornik posiada sześć wejść cyfrowych: COAX, OPTICAL, BNC, AES/EBU i dwa porty USB, gdzie sygnał po konwersji trafia na dwa wyjścia analogowe: RCA i zbalansowane XLR. Porty USB posiadają izolację galwaniczną, możliwość wyboru 7 wbudowanych filtrów cyfrowych, obsługuje trzy tryby kodowania MQA (OFS, MQA i MQA Studio), architektura HyperStream IV z technologią QUAD modulator.
Obsługuje sygnału PCM do 32 bit/768 kHz i DSD Native. Jednym słowem DSH-805 to DAC z najnowocześniejszymi rozwiązaniami na pokładzie.
Bardzo podobnych słów użył przedstawicie Musical Fidelity, gdy wyjaśniał, dlaczego w ofercie nie mają streamerów — "bo streamerami powinni zajmować się specjaliści od streamerów, a wzmacniaczami od wzmacniaczy" i warto dodać, że te pierwsze powinny być osobnymi urządzeniami, żeby nie degradowały swoim starzeniem moralnym ponadczasowych wzmacniaczy. W niższych seriach DAC na pokładzie to zaleta, ale nie we flagowcu i dlatego szacun, że ekipa wytrzymała ciśnienie z rynku i zaproponowała całkowite wypchnięcie obwodów cyfrowych na zewnątrz, uzupełniając WSH-805 o zewnętrzny i dzięki temu bardzo rozbudowany DAC DSH-805.
Jeżu kolczasty, jak ta para rasowo razem wygląda, a do tego połączenia między nimi można zrealizować po XLR'ach
(kliknij)
A tu wygląda jeszcze lepiej
(kliknij)
Testowe winyle WT-1 i WT-2 / na gładkiej stronie B jest nawet nadruk do ustawiania geometrii
(kliknij)
Z tematów uzupełniających pokazujemy ponownie nasze winylowe płyty pomiarowe, te same, które miały swoją premierę tu w Monachium w ubiegłym roku. Wtedy jednak pokazywaliśmy pierwsze test-pressy, a teraz są już dwa kompletne wyroby dostępne w sprzedaży jako WT-1 i WT-2.
Nowość — ramię R-10 będące rozwinięciem tego z gramofonu Adam / 1.200 Euro i jest twoje
(kliknij)
Nowość — moduł napędu bezpośredniego NB-1 / kolejne 1.200 Euro i w zasadzie można myśleć o zbudowaniu własnego gramofonu z plintą dowolnej grubości i kształtu
(kliknij)
Zasilacz liniowy do kompletu — takich toroidów w przeciętnym sprzęcie się nie widuje
Oficjalnie przyznajemy się do sprzedaży na całkiem już dużą skalę podzespołów dla firm trzecich. Pokazujemy nasze podzespoły OEM między innymi, by pokazać, jak to jest skonstruowane, bo w gotowym produkcie co najwyżej widać srebrny talerz pośredni i pierścień z napisem NB-1 Direct Drive.
Tu widać jak na dłoni, że to jest high-endowy napęd direct drive i widać również jego zasilanie, które w naszych gramofonach jest liniowe, co daje nam przewagę nad wieloma konkurentami, którzy z powodu cięcia kosztów stosują jakieś ekonomiczne zasilacze switch-mode.
Kolejny członek rodziny 800 to GHS-801 EDMUND (po lewej) i GHS-630 FRYDERYK,
szkoda, że CD nie ma drewnianych boczków, ale może to się z czasem zmieni, któż to wie
Nie samymi flagowcami firma stoi, wzmacniacz WSH-605 z nawiązką do mieszkania wystarczy
i ma już wejścia cyfrowe na pokładzie
(kliknij)
W wytłumionej akustycznie sali demo można było zobaczyć i posłuchać jak urządzenia prezentują się po zachodzie słońca
Z boku stał drugi komplet urządzeń w wersji czarnej, no mucha nie siada, a czarne wskaźniki i wyświetlacz e-ink wyglądają doskonale
(kliknij)
Jestem ogromnie dumny z naszego zespołu, że udało się niemal w ostatniej chwili uchwycić tę urwaną linę, zanim ślad po niej zaginął. Udało się również zachować intelektualną ciągłość marki i chciałbym w tym miejscu się pokłonić moim starszym kolegom, którzy mają dzisiaj po 80 / 90+ lat i nadal chętnie służą pomocą i doświadczeniem — kurczę, to jest ogromna wartość.
Było szkoda, gdy tryby się zatarły na jakiś czas, ale udało się firmę rozruszać.
Sentyment sentymentem, a świat pędzi do przodu — przede mną z p. Adrianem rozmawiała dziennikarka ze STEREOPHILE... czy w latach 70-tych coś podobnego byłoby do pomyślenia?
Zupełnie szczerze sądzę, że UNITRA rośnie na nową (choć całkiem już dojrzałą) ikonę narodową.
Jak wspomniałem na początku, UNITRA była widoczna w wielu miejscach
— główne wejścia / hole / korytarze / klatki schodowe / biuro prasowe, budując wizerunek godny dużego gracza
(kliknij)
