
Waldemar Nowak
INFOAUDIO.PL
Info
UNITRA
tel: +48 780 781 430
unitra.com
Napisz Email
UNITRA i DIORA znów razem, jak za dawnych dobrych lat...
UNITRA przygotowała tym razem aż cztery nowe produkty w wersjach gotowych do odsłuchów, plus jeden strzał z grubej rury — fajnie się ułożyło, że w Monachium prezentowano zapowiedzi, a w Warszawie ukończone urządzenia.
Były więc śmiałe kolumn ZGB-601 w kolorze bordowym (lub ciemnoczerwonym jak określają to niektórzy) z bass-reflexem, zamknięte ZGZ-802 (rozwinięcie koncepcji ZGZ-801), DSH-805 — hi-endowy DAC, WSH-805 CLASSIC — czyli edycja specjalna flagowego wzmacniacza, a salwą z konfetti (a może powinienem ją nazwać honorową) była wiadomość o przejęciu przez Unitrę marki DIORA ACOUSTICS.
(kliknij żeby obejrzeć nagranie)
Jeszcze tylko streamer i narody niech klękają
Adrian Krupowicz: Widzimy i słyszymy od dystrybutorów, że większość klientów zaczyna budowę systemów od wzmacniacza WSH-805, przy okazji nadmienię, że jest to obecnie nasz najlepiej sprzedający się produkt. To z kolei skusiło nas do stworzenia przed wystawą w Monachium wersji pokazowej „Classic” ze złotymi akcentami, która spotkała się z tak ciepłym przyjęciem, że coś, co pierwotnie miało być ciekawostką dla nielicznych (ktoś się podobno kiedyś mocno dopytywał o szanse na powstania takiej wersji — red.) wydaje się, że wejdzie już na stałe do produkcji.
Z jednej strony ten przykład pokazuje, że nawet jednostka ma moc sprawczą, a z drugiej już czuję, że ten eksperyment pociągnie za sobą kolejne pytania — czy reszta z serii 800 też powinna zostać wypuszczone w stylistyce Classic? Czy drewniane boczki wymuszą przeprojektowanie płyt głównych, żeby zwęzić obudowy? itp.
Gdybym tylko mógł ustawić sprzęt tak, by widać było jego boki, to chciałbym mieć je drewniane
Natomiast bardzo mnie cieszy „nowy trend”, jaki obserwuję — powrót do poszukiwania rzeczy trwałych. Jakby ludzie nasycili się nieustanną pogonią za nowościami, a co powodowało, że co chwila stawali się posiadaczami sprzętu „przeterminowanego”. Wraca moda na urządzenia przemyślane i zbudowane na lata.
Na tym tle w 100% analogowy, wyrafinowany, wzmacniacz jak WSH-805 (podwójne mono) wydaje się strzałem w dziesiątkę — o bardzo podobnej filozofii opowiadał mi m.in. Heinz Lichtenegger z Musical Fidelity — z pełną świadomością odeszli od budowania flagowców, które miałyby obwody analogowe i cyfrowe pod jednym dachem. Dusigrosze oczywiście uznali to za skok na kasę, natomiast z punktu widzenia inwestycji długoterminowej, takiej na 10-20 lat nie ma lepszego rozwiązania w audio jak zainwestowanie w bardzo porządny wzmacniacz jako fundament systemu, bowiem funkcjonalność wzmacniaczy nie ulega częstym zmianom (wzmacniacz to wzmacniacz), natomiast reszta jak: tunery / odtwarzacze CD / SACD / DVD / Blu-Ray / streamery / kaseciaki / szpulowce / gramofony / DAC’i pojawiają się i znikają.
Na co dzień ucieka nam to z horyzontu, bo co powoli ewoluuje w oczy nie kłuje, ale kiedy ostatnio szukałeś dedykowanego tunera radiowego? A kiedyś system bez tunera nie miał racji bytu. Współcześnie co najwyżej ludzie się dopytują czy streamer obsługuje radio internetowe. Podobnie jest z odtwarzaniem fizycznych nośników, choć tu akurat stare wraca (płyty, taśmy szpulowe), ale czy takie cacuszka jak kasety cyfrowe Philipsa, czy MiniDisc Sony kiedykolwiek jeszcze zobaczymy w akcji?
Dlatego pojawienie się DSH-805 jest takim genialnym posunięciem — oddaje w ręce użytkowników nietknięty cyfrą wzmacniacz, a sam DSH stanowi furtkę dla dowolnych urządzeń cyfrowych, jakie istnieją lub jakie przyszłość przyniesie.
Życie jednak nieustannie zaskakuje, bo w najśmielszych marzeniach spodziewałeś się czytelniku, że Muza wyda fioletową płytę?
![[img:4]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC40NzcxOTgwMCAxNzYzNDIyNTE3.jpg)
Classic wygląda bardzo premium i nie dziwię się, że są na niego chętni, bo i mnie również bardziej się podoba taka „ocieplona” wersja względem „chłodnego” czystego aluminium na WSH-605 / był czas, że byliśmy otoczeni pstrokatością na tle której stonowane odcienie szarości wydawały się bardzo eleganckie, ale teraz gdy nie sposób kupić innego samochodu jak biały / szary / czarny każda dodatkowa kropla koloru znów nabiera wartości
DSH od początku miał być uzupełnieniem dla WSH-805 i co ważne, umożliwiać nie tylko podłączania standardowych portów, ale oferować również dekodowanie MQA. Mamy więc DSD na wysokim poziomie i obsługę plików z samplowaniem do 768 kbps.
Taka elastyczność pozwala nawet na takie egzotyczne eksperymenty, jak odtwarzanie na naszym CD płyt zakodowanych w MQA. Urządzenie zbudowaliśmy na topowym układzie od Sabre i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wyszło jak trzeba.
Kolejna rzecz, która mnie cieszy, to gdy patrzę na reklamę znanej marki soków czy kawy, a pierwsze co się pojawia w kadrze to płyta gramofonowa — to jasno pokazuje, że to już nie jest tylko „jakaś tam ciekawostka” dla audiofilów, ale że płyta jest elementem życia codziennego, który ludzie łączą z przyjemnościami.
Działamy w ramach międzynarodowych stowarzyszeń zajmujących się płytami gramofonowymi (Making Vinyl i Vinyl Alliance — red.) i ostatnio toczyła się tam rozmowa, że Gen Z, czyli młoda generacja wchodząca na rynek konsumencki, oczywiście zaczyna od streamingu, natomiast streaming często służy tylko do szybkich poszukiwań ciekawej muzyki, a to, co się spodoba, jest kupowane na klasycznych nośnikach.
Natomiast istnieje również drugi, jeszcze bardziej zaskakujący trend — według badań nawet 1/5 płyt pozostaje nieotwarta, gdyż ich posiadacze nie posiadają jeszcze gramofonów, natomiast dostrzegają wartość w posiadaniu muzyki na własność. To dotyczy przede wszystkim tzw. pozycji wartościowych.
Od lewej: ZGB-601 / ZGZ-802 / DIORA CHORS 7
Kolejna ważna rzecz, która właśnie się wydarzyła, to pokaz kolumn ZGB-601, o których ludzie zaczynają już mówić per „te kolorowe”. Kolumny pracują w klasycznym D’Apolito, tak jak to widać na pierwszy rzut oka i posiadają bass-reflex. Zależało nam, by stworzyć urządzenie w odmiennej stylistyce, czyli by nie zamykać się w vintage.
Podczas prac dokonaliśmy ciekawej obserwacji — elektronika vintage pasuje do nowoczesnych wnętrz, natomiast kolumny w takiej stylistyce zdecydowanie mniej, gdyż zbytnio narzucają swój styl wnętrzu, co nie każdemu odpowiada. No i stąd, propozycja czterech kolorów i świeży wygląd.
Nowością są również ZGZ-802, które w Niemczech były prezentowane jako następca 801 w wersji Mk2, jednak salony przekonały nas do pozostawienia obu modeli w ofercie.
![[img:10]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC41MzM3MzMwMCAxNzYzNDIyNjIw.jpg)
Mini wystawa DIORA ACOUSTICS
Nie sposób nie wspomnieć o Diorze, a konkretnie o połączeniu Diory i Unitry. Jest to złożony proces, bo jak wiadomo Diora upadła i wkroczyliśmy niemal w ostatnim momencie, żeby uratować tę cenną spuściznę.
Wiadomość dnia jest taka, że zakład ponownie pracuje na pewnych obrotach. To była trudna operacja, która na szczęście zbliża się do końca. W przeciwieństwie do osób, które wpadały zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia i snuć plany, my wyszliśmy z konkretną inicjatywą i dzięki temu zakład nie stał się kolejnym wspomnieniem na mapie.
Najważniejszą wartością takich zakładów od zawsze byli i pozostają ludzie, bez którzy nawet najlepsze maszyny tak specjalistycznej produkcji nie pociągną. To są lata docierania się całej załogi i to się udało uratować.
Panu Adrianowi niezręcznie byłoby o tym mówić, natomiast mnie wypada — świdnicka Diora to nie tylko kolumny produkowane na rynek krajowy, ale PRZEDE WSZYSTKIM stolarnie obsługujące z połowę europejskich producentów kolumn i gdyby nie pomocna dłoń Unitry, to w ciągu kilku miesięcy obraz branży mógł się radykalnie zmienić (część firmy na zachodzie przewróciłaby się jak kostki domina). Z uwagi na tajemnice handlowe nie mogę ujawniać konkretnych marek, ale straty mogłyby być nieodwracalne.
(tył po klinięciu)
Na koniec wspomnę jeszcze, że powstała płyta pomiarowa WT3, ale która dla odmiany nie jest „oficjalną” płytą Unitry, a narzędziem do pomiaru wkładek i jest o tyle ciekawa, że została nacięta bez korekcji RIA-A, więc można nią mierzyć sygnał do 50 kHz, czyli zdjąć z wkładki całe pasmo. (normalnie korekcja na to nie pozwala — red.).
Nie sądzę by stała się ona produktem komercyjnym, ale i nie taki był cel jej powstania — mając takie narzędzie mogę pomierzyć wkładki dostępne na rynku i teraz nie ma litości — mierzę i po prostu wiem wszystko o danej wkładce, niezależnie od opowieści na jej temat.
Zakładam, że już wszyscy się domyślili, że pracujemy również nad własnymi wkładkami gramofonowymi, ale że to jest proces bardzo złożony, więc posuwa się wolniej niż pierwotnie zakładaliśmy. Na pewno nie pójdziemy w żaden ładnie wyglądający OEM, natomiast istnieje realna szansa, że za rok wypuścimy też wkładki.
Istnieją już prototypy, których używam, ale nie jest to jeszcze produkt skończony, dla którego warto byłoby uruchomić linię produkcyjną.
UNITRA bardzo głęboko wchodzi w różne prace, zresztą to chyba było już widać przy naszych gramofonach, że nie kupiliśmy silników i ramion, żeby tylko dorobić plintę i nazwać to naszym gramofonem — UNITRA nie jest fabryką na Tajwanie.
Oczywiście, jednym się podoba nasze podejście, drugim nie, ale nie boimy się potem ręczyć za naszą produkcję wkładając raporty z pomiarów do kartonu.
Naszą intencją jest rozwijanie Unitry jako marki globalnej, a to oznacza coraz większy potencjał, pojemność produkcyjną i kompetencje.
Kończąc pisać relację nagle mnie oświeciło — oto zbiegiem okoliczności, na naszych oczach, powstaje twór o potencjale podobnym do tandemu NAIM / Focal, gdzie każda z marek nieźle sobie radziła solo, ale razem stworzyły synergię, która wyniosła je na nowy poziom.
![[img:6]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC40ODA5MjgwMCAxNzYzNDIyNTE3.jpg)
