
Waldemar Nowak
INFOAUDIO.PL
Info
Audio Center Poland
tel: +48 (12) 425 64 43
www.audiocenter.pl
Napisz Email
NORDOST: QNET 7 - nie tylko kable, ale i to co po drodze na ich drodze stoi
Idę o zakład, że większość gości zapytanych w ramach ankiety: "Skąd pochodzi firma NORDOST?" wskazałaby Norwegię albo Finlandię, a to nie dość, że firma amerykańska, to do tego oferuje cześć ze swoich rozwiązań w takiej formie, której próżno byłoby szukać u wielu konkurentów.
(kliknij, żeby obejrzeć nagranie)
Bywają sytuacje, gdy płaskie przewody głośnikowe są w stanie uratować małżeństwo, a NORDOST takie oferuje
Alex Brady: Jeszcze nie mieliśmy przyjemności ze sobą rozmawiać, więc pozwól, że na początek powiem kilka słów o firmie NORDOST. Zostaliśmy założeni w 1991 roku przez Joe Reynoldsa, Irlandczyka, który przeprowadził się do Ameryki w latach 80.
Czasami ludzie myślą, że jesteśmy firmą skandynawską, ze względu na nazwę i jej pisownię. Rzeczywiście NORDOST oznacza północ i wschód, tyle że w naszym przypadku chodziło o lokalizację siedziby w północno-wschodniej części Ameryki, w Bostonie w stanie Massachusetts.
Natomiast zauważyłem, że Joe Reynolds zawsze interesował się mitologią nordycką, co znajduje odzwierciedlenie we współczesnych nazwach produktów, takich jak ODIN, VALHALLA, NORSE i oczywiście TYR.
Czasami ludzie szufladkują NORDOST jako firmę typowo kablową, ale my podchodzimy do całej układanki, jaką jest system Hi-Fi, w sposób bardziej holistyczny, co znajduje odzwierciedlenie również w produktach, które widać wpięte w tym systemie — cała gama naszych interkonektów cyfrowych i analogowych V2, kable głośnikowe i zasilające, a także nasz nowy przełącznik sieciowy QNET7. Oczywiście, gdybyśmy usunęli go z tego systemu, system działałby nadal i bez przełącznika sieciowego, ale...
Nowość — switch sieciowy QNET7 stojący na odprowadzających wibracje SORT KONE
(kliknij)
Pod szafką panował mrok, więc powiem, na co warto zwrócić uwagę — NORDOST znany jest z tego, że stara się wszystko projektować od podstaw, co w przypadku przełączników sieciowych jest wręcz wyjątkiem, gdyż zwykle firmy kupują gotowe platformy i starają się poprawić ich działanie lepszym zasilaniem lub wymianą oscylatora. Tu natomiast widzimy gniazda Ethernet rozmieszczone znacznie rzadziej w porównaniu do typowego sprzętu sieciowego, gdzie gniazda prawie się stykają. Dopytałem więc o ten szczegół i okazało się, że każde z gniazdek trafiło do osobnego aluminiowego tunelu, by wyciąć możliwość przesłuchów.
W nowym QNET7 zastosowano również oddzielne płytki drukowane dla obwodów, dedykowane zasilanie, a szybkość transferu na 6-ciu wejściach została celowo ograniczona do 100 Mb/s, ponieważ tyle wystarcza do przesyłu danych audio (dla przetwornika cyfrowo-analogowego (DAC) lub wzmacniacza strumieniowego (stream)).
Za nami stoi system z całkiem wysokiej półki — nowe flagowe kolumny R10 ARETE firmy AUDIOVECTOR, które kosztują około 150.000 Euro, przedwzmacniacz CHORD ULTIMA i monobloki CHORD'a, ale nawet w tak mocnym systemie, czasem warto cofnąć się o kilka kroków i zastanowić, gdzie mogą być jeszcze jakieś wąskie gardła, a prawdopodobnie największym ograniczeniem, zwłaszcza jeśli głównym źródłem sygnału będzie streaming, jest przełącznik sieciowy, a raczej jego brak, oraz zakłócenia generowane przez router itd.
Tak więc ten system nadal działałby bez przełącznika sieciowego, ale przełącznik sieciowy minimalizuje zakłócenia i przesłuchy w systemie, zazwyczaj słychać je w sposób ostry, jeśli tak można powiedzieć, więc jest to jeden z tych obszarów, który wykracza poza "gołe" okablowanie.
Ileż to problemów potrafią nastręczać przewody głośnikowe, a zwłaszcza te grube, a tu pełna swoboda w aranżacji otoczenia kolumn gwarantowana / przewód jest podtrzymywany przez SORT FIFT
(kliknij — inne ujęcie)
Dwoma głównymi wrogami elektroniki lub lepiej powiedzieć wyzwaniami dla jakości dźwięku, są zakłócenia elektromagnetyczne i wibracje, które ujawniają się również i w innych obszarach systemu. Do pacyfikowania wibracji i rezonansów używamy stożków SORT KONE, które znajdziesz strategicznie umieszczone pod wieloma elementami systemu.
U nas w firmie panuje filozofia niezgody na koncepcję izolowania urządzeń, ponieważ nie rozwiązuje ona problemu wibracji, które już powstały wewnątrz produktu i stąd umieszczanie stożków SORT, którymi wibracje są odprowadzane.
No niech mi ktoś powie, że te referencyjne kable VALHALLA 2 atrakcyjnie nie wyglądają
Ta filozofia rozciąga się nawet na takie drobiazgi jak podpórki SORT LIFT, które używamy pod kablami głośnikowymi, aby mieć pewność, że nie dotykają one podłoża. Poza tym dzięki tym podpórkom łatwiej i staranniej można zapanować nad kablami, abyśmy mogli uniknąć sytuacji, gdy np. kabel zasilający dotyka kabla sygnałowego i tak dalej.
Zwykle nie zauważamy wpływu pojedynczego elementu, ale razem wpływają one znacząco na poprawę brzmienia.
Każdy wtyk to małe dzieło sztuki — tu widać kable sygnałowe wychodzące z gramofonu
Więc nie jesteśmy firmą tylko od kabli, natomiast wierzymy w podejście oparte na koncepcji „jeden producent, jedna technologia” (nazywanają to "loom approach" — red.).
Czasem bywamy proszeni o dostarczanie do testów kompletnych zestawów — u nas taki pakiet składa się nie tylko z przewodu zasilającego, interkonektów i kabli głośnikowych, ale to również switch sieciowy, urządzenie uziemiające, czy zasilacz liniowy.
Najlepszą reklamą dla NORDOST są sytuacje, gdy na wystawach jak Monachium, takie firmy jak: dCS, MOON, VTL lub HEGEL używają naszych kabli, a robią to od wielu lat.
Produkujemy 9 lub 10 różnych modeli kabli, natomiast ze względu na charakter prezentowanego tu systemu wybraliśmy równie topowe VALHALLA 2, a to u nas oznacza wszystko od kabla Ethernet, po przewód w ramieniu gramofonu, który jest prezentowany z zupełnie nowym przedwzmacniaczem gramofonowym CHORD.
Przewody gramofonowe są bardzo krytycznym elementem okablowania, ponieważ przewodzą najdelikatniejsze sygnały ze wszystkich. Poszliśmy tak daleko w dbałość o precyzję, że zakupiliśmy własne urządzenie VIDAR 2 do wygrzewania okablowania, więc nigdy nie pojawiamy się na odsłuchach takich jak ten z zupełnie nowymi kablami, a co szczególnie pomaga w przypadku kabla ramienia gramofonu, ponieważ jest on najtrudniejszym do wygrzania ze wszystkich. Ten, którego dziś używamy wygrzewał się jakieś 300 godzin, zanim został zainstalowany.
Jeszcze raz to powtórzę — jako firma opowiadamy się za holistycznym podejściem do systemu, więc staramy się naprawdę dokładnie analizować wszystkie szczegóły, aby w pełni zoptymalizować klientowi system.
Na koniec jeszcze dodam od siebie, że w Monachium miała premierę najnowsza seria, w skład której wchodzą: WHITE LIGHTNING, PURPLE FLARE, BLUE HEAVEN i RED DAWN w kolorowych izolacjach (ciekawie to wygląda), natomiast z uwagi na ograniczoną liczbę systemów możliwych do okablowania na warszawskiej wystawie zdecydowano się pójść w jeden komplecik — VALFALLA 2 — którym okablowano wszystko, włącznie z gramofonem jak już słyszeliśmy.
A co do koncepcji LOOM, to termin odnoszący się do zestawu różnych funkcjonalnie kabli (zasilających, interkonektów, głośnikowych) wykonanych według jednej filozofii konstrukcyjnej, dzięki czemu pojawia się spójność brzmieniowa, bo nie ukrywajmy, że pomimo deklarowania przez producentów neutralności ich produktów, to jednak każdy producent brzmi w charakterystyczny dla siebie sposób, a mieszanie kabli różnych marek może powodować nieprzewidywalne i trudne do zdiagnozowania efekty.
Tak więc koncept, by kupować wszystko od jednego producenta, ma sens praktyczny, zwłaszcza że wszystkie kable mają wtedy tę samą geometrię przewodników i izolację. A poza tym, co tu dużo gadać lepiej to również wygląda.
Zasilający VALHALLA 2
Gdzie kupić?
Dystrybucja w Polsce:
Audio Center Poland
